wtorek, 6 maja 2014

Policzki wieprzowe duszone w cydrze


Dziś przepis na coś mało popularnego, ale za to przepysznego.
Policzki wieprzowe - moje nowe odkrycie. Już wiem, że będą pojawiać się u nas częściej. Mięso jest mięciutkie, delikatne i po prostu rozpływa się w ustach. Niestety w Polsce raczej niespotykane i trudno dostępne. Dla chcącego nic trudnego. Mój tata poinformowany, że potrzebuję takiego mięsa przystąpił do poszukiwań i udało się! Bardzo chciałam policzki wołowe, ale niestety te jeszcze ciężej dostać. Ale szukam dalej !

Przepis jest dość prosty, choć wymaga długiego duszenia. Ale smak wynagradza wszystko! Moje uwielbienie do łączenia mięsa z owocami i czymś słodkim tym razem przerodziło się w cudowne policzki duszone w cydrze, z dodatkiem warzyw, jabłka oraz ziół. Smak mega!

Może patrząc na zdjęcie z wyglądu danie nie powala na łopatki, ale naprawdę jest bardzo smaczne. Po prostu danie z cyklu tych, które nie wyglądają a smakują J

Moje policzki dusiły się w cydrze, ale myślę, że z powodzeniem można je udusić w winie czy piwie np. miodowym. Na pewno wypróbuję inne wersje z wykorzystaniem tego typu mięsa, ponieważ bardzo przypadło nam do gustu (T. szczęśliwy!).

Polecam !

Policzki wieprzowe duszone w cydrze 
Składniki:
- 2 szt. policzków wieprzowych
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 3 szalotki (lub 1 duża cebula)
- 500 ml cydru
- 1 jabłko
- 1 liść laurowy
- 2 ziela angielskie
- mąka (ok. 3-4 łyżek)
- świeży tymianek (u mnie zwykły i cytrynowy)
- świeża pietruszka
- olej
- sól
- pieprz


Policzki dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Oczyszczamy z błon oraz nadmiaru tłuszczu. Mięso pieprzymy i obtaczamy w mące.

Na patelni rozgrzewamy olej, a następnie obsmażamy mięso z obu stron na złoty kolor, po czym przekładamy do garnka w którym będzie się dusić.

Moje policzki były bardzo duże i minęłoby kilka godzin aż byłyby gotowe ;) Dlatego przekroiłam je w poprzek na dwie części, dzięki czemu szybciej się udusiły. Z 2 dużych policzków, zrobiłam więc 4 mniejsze.

Szalotki lub cebulę siekamy w kostkę i podsmażamy na tej samej patelni co policzki. Szklimy przez kilka minut, po czym dodajemy do mięsa.

Marchewkę i pietruszkę obieramy i kroimy dość grube kawałki. Dorzucamy do policzków. Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie i zalewamy cydrem. Doprowadzamy do wrzenia i dusimy na wolnym ogniu do miękkości mięsa. U mnie mięso dusiło się ok. 2h.
Na ok. 30 min przed końcem duszenia policzków dodajemy do garnka obrane i pokrojone w sporą kostkę duże jabłko. 

Gotowe, miękkie mięso wyjmujemy i przekładamy na talerz. Powstały w czasie duszenia sos redukujemy - zwiększamy ogień i co jakiś czas mieszamy, czekając aż ok. połowa płynu odparuje.

Gdy sos będzie gotowy, doprawiamy solą i pieprzem a także posiekanym tymiankiem  i pietruszką. Mieszamy i ponownie wkładamy mięso do sosu. 

Podanie:

Policzki podałam z powstałym sosem oraz  z puree ziemniaczanym i surówką z tartej marchewki i jabłka. 

Voilà! Smacznego,
Weronika

2 komentarze:

  1. policzki wiepszowe, która to część mięsa? ponieważ policzki wołowe nie mają nic wspólnego z policzkami, to jest pp grasica. Czy z wiepszowymi jest podobnie? Ryszard, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Policzki to dosłownie pliczki Ryszardzie :) Z tego co wiem od rzeźnika wycinane są z głowizny. Bardzo delikatne mięso, cieszę się, że coraz częściej pojawia się w sklepach :)

      Usuń