piątek, 22 sierpnia 2014

Makaron z domowym pesto z bazylii i łososiem


Czy może być coś lepszego niż domowe i własnoręcznie przygotowane pesto z bazylii?
Czy wiecie, że robi się je zaledwie w kilka chwil? Przygotowanie makaronu ze świeżym pesto zajmuje ok. 15 minut. Nie wierzycie ? Sprawdźcie sami!
W czasie gotowania makaronu przygotowujemy pesto, później wszystko razem mieszamy i pyszny, aromatyczny obiad mamy gotowy. Czego chcieć więcej ? J
Sama w to nie wierzyłam, dopóki nie przekonałam się, że przygotowanie pesto jest banalnie proste. Już nigdy nie kupię gotowego w słoiczku. To po prostu nie to samo. Domowe jest o niebo lepsze! Zachęcam do wypróbowania!

Makaron z domowym pesto z bazylii i łososiem  
Składniki:
- makaron (wybierzcie swój ulubiony rodzaj i kształt:)
- 1 opakowanie wędzonego łososia
- sól

Na pesto:
- 1 pęczek świeżej bazylii (tzn. 1 doniczka)
- garść orzechów piniowych lub orzechów nerkowca
- kilka łyżek oliwy z oliwek
- 3-4 łyżki startego parmezanu
- 2 spore ząbki czosnku
- sól


Do garnka wlewamy wodę i zagotowujemy ją. Następnie solimy i dorzucamy makaron. Gotujemy według wskazówek na opakowaniu.

W czasie gotowania makaronu przygotowujemy pesto.
Do jego zrobienia potrzebujemy samych listków świeżej bazylii. Obrywamy więc listki z jednej doniczki i wrzucamy je do miski.
Orzeszki prażymy chwilę na suchej patelni. Następnie dorzucamy do bazylii.
Parmezan ścieramy na tarce i dorzucamy do pozostałych składników.
Czosnek obieramy i dorzucamy do miski. Dodajemy 2 szczypty soli.
Wszystkie składniki zalewamy kilkoma łyżkami oliwy z oliwek. Następnie dokładnie miksujemy za pomocą blendera na gładką masę.



Gdy pesto będzie gotowe, powinien minąć czas gotowania makaronu, więc go odcedzamy i ponownie wrzucamy do garnka. Dodajemy przygotowane pesto i dokładnie mieszamy. Na koniec dojemy pokrojonego w kawałki wędzonego łososia. Delikatnie mieszamy.

Podanie:
Podajemy na ciepło i cieszymy się przepysznym smakiem i aromatem! Możemy przybrać listkami świeżej bazylii i posypać świeżo mielonym pieprzem.

Voilà! Smacznego,
Weronika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz