piątek, 14 marca 2014

Domowa uprawa pomidorków koktajlowych


Żeby nie było nudno i tylko przepisy i przepisy, postanowiłam, że raz na jakiś czas urozmaicę posty i wzbogacę blog o wstawki oczywiście związane z gotowaniem, jedzeniem i kulinariami :)

Wiosna już tuż tuż, a więc nasz parapet, podobnie jak rok temu, wypełnił się sadzonkami pomidorów koktajlowych.

Czemu postanowiłam zrobić własną uprawę? Powodów jest kilka:
1. Pomidory koktajlowe nie są najtańsze, natomiast zbiory z domowej uprawy są naprawdę obfite :)
2. Nie zawsze wierzę w coś co nazywane jest „eko”, a domowe pomidory nie są pryskane, jedynie nawożone mikroelementami. Niestety nie da się tego uniknąć, ponieważ uprawiane są w doniczce i nie mają skąd czerpać składników odżywczych i mikrolementów. Rok temu próbowałam nic przy nich nie robić oprócz podlewania i obrywania uschniętych listków, ale niestety - liście zaczęły się odbarwiać i pojawiały się na nich suche plamki. Po konsultacji okazało się, że muszą dostać „odżywkę” :)
3. Mam duży balkon, który postanowiłam zagospodarować i mieć z tego korzyść. Fakt, pomidory mocno się rozrastają, więc mój zeszłoroczny eksperyment trochę wymknął się spod kontroli, ale plony i smak własnoręcznie wyhodowanych pomidorów wynagrodził mi wszystko.
4. Hodowla, patrzenie jak krzaczki rosną, jak pojawiają się pierwsze kwiatki, zawiązują się pierwsze pomidory aż wreszcie jak zaczynają dojrzewać i zmieniać powoli kolor - to jest bezcenne! Fajnie jest patrzeć, że dzięki nam i naszej opiece wyrosły pyszne i soczyste pomidorki!
5. Dzięki balkonowej uprawie nie mieliśmy większego problemu z komarami, które czyhają tylko na zmrok, zapalenie światła i otworzenie okien i balkonu. Zapach wydzielany przez pomidory odstrasza te wredne stworzonka.
6. Zapach. Ah zapach… krzaczki pomidorów pachną tak pięknie, że nie można się doczekać aż w końcu pojawią się dojrzałe owoce :)

Niestety, balkonowa uprawa pomidorów ma swoje minusy:
- jeśli planujemy dłuższe wakacje to powinniśmy mięć kogoś, kto zajmie się pomidorami w czasie naszej nieobecności. Jeśli nie mamy nikogo, kto w tym czasie mógłby nam pomóc to stwarza to duży problem, bo w okresie letnim, pomidory trzeba podlewać codziennie. Niepodlewane niestety klapną i uschną...
- pomidory, pomimo, że są koktajlowe i są specjalną odmianą do uprawy w doniczkach i skrzynkach balkonowych dość mocno się rozrastają. Ja w zeszłym roku miałam bardzo dużo krzaczków, które zajęły ¾ balkonu.. Jeśli planujemy kompleks wypoczynkowy na balkonie, dużo krzaczków i jeszcze suszarkę balkonową z praniem, to może to ze sobą kolidować.
Mimo, że są pewne niedogodności związane z uprawą balkonową pomidorów koktajlowych, w tym roku także zdecydowaliśmy się na ich uprawę. Sadzonek jest więcej niż w ubiegłym sezonie, ale moi rodzice, którym w zeszłym roku podarowałam dwa krzaczki - w tym roku chcą więcej. Także moja przyjaciółka zamówiła kilka sadzonek. A więc nasza wiosna rozpoczyna się wraz z 37 sadzonkami na parapecie: 7 sadzonek to ekeperyment w tym roku: czerwona papryka, natomiast 30 sadzonek to pomidory 3 odmian:
- Pomidor Karłowy - Maskotka
- Pomidor Koktajlowy - Perła Ogrodu
- Pomidor Wysoki - Black Cherry.

Maskotkę i Perłę Ogrodu sadziłam już rok temu, więc w tym roku zdecydowałam się na nie ponownie. Mają smaczne, soczyste i słodkie owoce oraz bardzo obfite plony. Pomidor Black Cherry - to nowość u mnie w tym roku, zobaczymy jak wyjdą :)
W zeszłym roku zdecydowałam się także na żółte koktajlowe pomidory w kształcie gruszek, ale miały bardzo mało owoców, a gałęzie wyrastały na ponad 1,5 metra -w tym roku z nich zrezygnowałam :)

Będę Was na bieżąco informować jak rozwija się nasza uprawa. Poniżej zdjęcie przestawiające opakowania konkretnych odmian:
Pomidor Karłowy- Maskotka/0,5 g/2,60zł;
Pomidor Koktajlowy - Perła Ogrodu/0,3 g/ 1,90zł
Pomidor Wysoki - Black Cherry/ 0,2 g/2,60zł.
Do kupienia na allegro.pl

Mimo małej gramatury ziarenek pomidorów w każdym opakowaniu jest bardzo dużo. Nie wiem, czy użyłam nawet 1/3 z każdego opakowania. A więc spokojnie zostanie na następny sezon :)

1 komentarz:

  1. A ja dostanę pomidorki :D w sumie to sadzonki, ale to zawsze coś :D

    OdpowiedzUsuń