czwartek, 27 listopada 2014

Warzywny makaron z drobiowymi klopsikami i sosem pomidorowym


Dziś przedstawiam Wam przepis na bardzo lekki i zdrowy obiad w wersji fit.
Od jakiegoś czasu chodziła za mną chęć kupienia nożyka czy tez obieraczki do julienne. Już wyjaśniam co to takiego :) Otóż julienne jest to sposób krojenia warzyw w cieniutkie paseczki idealne do zup czy sałatek. Warzywne paseczki julienne z powodzeniem można wykorzystać jako „oszukany” makaron i podać z ulubionym sosem czy dodatkami. Sami przyznacie, że taka warzywna wersja makaronu jest o wiele zdrowsza niż tradycyjny makaron, a do tego ładnie wygląda :)

W końcu kupiłam odpowiedni nożyk i zabrałam się do działania. Postanowiłam przygotować warzywne spaghetti z marchewki oraz cukinii, do tego domowy sos pomidorowy i drobiowe klopsiki z kurczaka z imbirem. Wyszło naprawdę bardzo fajnie. Nawet mój domowy makaroniarz i mięsożerca powiedział, że danie jest bardzo dobre i możemy jadać takie coś znacznie częściej! Jestem zdecydowanie za! :)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Krem z porów z ciecierzycą


Myślę, że z kilku prostych składników można wyczarować kulinarne cuda. Nie trzeba udawać się do sklepu po drogie i wyszukane produkty. Czasami wystarczy dokładnie przejrzeć naszą lodówkę, szafkę czy spiżarnię w poszukiwaniu inspiracji.

Jakiś czas temu, moja ulubiona „pani w bramie” czyli Pani Marysia z bazarku, przekonała mnie do kupienia pięknych porów. W tamtej chwili nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobię, więc trafiły na dno lodówki. Ich kolej przyszła właśnie dziś, kiedy patrząc na nie pomyślałam - zrobię z nich zupę! Mój Tomek domagał się jednak sporej ilości białka, więc w szafce znalazłam dawno temu kupioną i zapomnianą ciecierzycę. Stwierdziłam, że z powodzeniem nada się do mojego kremu. Dodatkowo ciecierzyca jest znacznie zdrowsza, niż grzanki które bardzo często stanowią dodatek do zup-kremów u nas w domu.
Zupa ta jest bardzo lekka, delikatna i kremowa. Idealna! I do tego chrupiąca ciecierzyca.

Dla zainteresowanych dodam, że por jest bardzo zdrowym warzywem. Ma dużo witamin minerałów i posiada wiele leczniczych właściwości. Por działa pomocniczo w chorobach nerek,  wspomaga odporność oraz organizm w czasie przeziębień, działa antybakteryjnie a także poprawia laktację u matek karmiących. Dodatkowo obniża cholesterol i ma działanie zasadotwórcze i odtruwające. Także ciecierzyca to samo zdrowie, ponieważ np. jest źródłem białka, żelaza, błonnika, obniża ciśnienie krwi a także poziom złego cholesterolu.

Ah! Po takiej dawce prozdrowotnych informacji, nic tylko jeść krem z porów z ciecierzycą! :)

PS Tym razem niestety zdjęcia nie oddają wyglądu i smaku zupy. Więc od razu przepraszam za jakość zjdęć, ale pora roku i pogoda ostatnio nie rozpieszcza :( 

środa, 12 listopada 2014

Kotleciki sojowe


Tak tak, tym razem przedstawiam Wam przepis na domowe kotleciki sojowe. Pewnie każdemu z Was znane są gotowce a’la schabowe, ale tym razem alternatywa - zrobione z prawdziwej soi i znacznie lepsze w smaku, bo bez zbędnych dodatków np. spulchniaczy czy ulepszaczy.

Sama soja jest bardzo zdrowa. Zawiera witaminy, minerały i co bardzo istotne - jest źródłem białka, które z powodzeniem może zastąpić białko zwierzęce. Dlatego też soję mogą spokojnie spożywać wegetarianie, jak i osoby nietolerujące laktozy.
Warzywa strączkowe takie jak soja, soczewica czy ciecierzyca, ze względu na wysoką zawartość białka w ich składzie coraz częściej pojawiają się na stole u mnie w domu. Aby urozmaicić dietę moją oraz mojego mężczyzny, który regularnie chodzi na siłownię, staram się wprowadzać do naszej diety różne produkty zawierające duże ilości białka. A strączki stanowią idealną alternatywę dla kurczaka i indyka ;-)

Prób stworzenia idealnej receptury na domowe kotleciki sojowe było kilka, niektóre bardziej lub mniej udane ;) Ta receptura jest całkiem niezła, ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o domowe przygotowanie takich kotlecików. Jedyny minus tego przepisu to taki, że soję trzeba namoczyć i ugotować. Ale przecież moczyć można przez noc, gdy smacznie sobie śpimy, później gotują się prawie same, a w tym czasie można robić coś innego J Dalsze ich przygotowanie to przysłowiowa „bułka z masłem”, a przygotowane kotleciki można zjeść od razu, lub zrobić dzień wcześniej i zabrać ze sobą na przykład do pracy lub do szkoły.