niedziela, 28 września 2014

Orientalna zupa z klopsikami


Bardzo lubię oglądać programy kulinarne w poszukiwaniu inspiracji.
Jednym z moich ulubionych kucharzy jest Gordon Ramsay. Razem z moim T. chłoniemy jego programy jak zaczarowani. Przy okazji często dostajemy niezłego ślinotoku patrząc na przygotowywane przez niego potrawy ;-)

Ja osobiście bardzo lubię testować przepisy, które Ci znani prezentują w tv. Niestety niektóre, w mojej ocenie, nie smakują tak dobrze, jak zostają zaprezentowane w telewizji. Dlatego też czasem, w ramach eksperymentu, przygotowujemy w domu wybrane potrawy. Dodatkowo niezbędne są nam przepisy na ekspresowe dania, które możemy przygotować w kilka chwil, gdy nam się nic nie chce po długim dniu w pracy.

I nagle w ręce wpadł nam odcinek Gordona Ramsay’a z prog ramu Ultimate Cookery Course (S01E05). Przepis który Wam przedstawiam jest moją wariancją na temat dania prezentowanego w tym odcinku.

Postanowiłam skorzystać z opcji: dodam to co mam w lodówce i zobaczymy jak wyjdzie. Wyszło całkiem fajnie, do zupy i klopsików musiałam dodać jeszcze makaron ryżowy, ponieważ mój T. narzekał, że zupa z klopsikami to nie obiad, ale jak będzie makaron to będzie to treściwy posiłek J Także makaron możecie potraktować opcjonalnie.

Zachęcam do Waszych inspiracji na temat mojej wariancji przepisu Gordona Ramsay'a. Czekam na zdjęcia potraw w komentarzach!
Co w lodówce, to do garnka J

niedziela, 14 września 2014

Pieczone żeberka z purée ziemniaczano-cytrynowym


Czasami lubię kulinarnie dopieszczać mojego mężczyznę i gotuję wtedy potrawy zdecydowanie pod niego. Tym razem postanowiłam przygotować pieczone żeberka, ponieważ mój T. jest fanem każdego rodzaju mięsa.
Udałam się więc do sklepu i zakupiłam bardzo mięsne żeberka. Marynowały się całą noc, po czym upiekłam je w prodiżu. Dzięki dodatku miodu (lub cukru) oraz pieprzu cayenne, żeberka mają fajny słodko-pikantny smak. Zachęcam do wypróbowania!

wtorek, 9 września 2014

Domowe bułki do hamburgerów


Szukałam, testowałam i znalazłam! Całkiem fajny i prosty przepis na domowe bułki do hamburgerów.
Przepis znalazłam na stronie www.allrecipies.com i został tam dodany przez użytkownika Sally. Oryginał znajdziesz tu >klik<.

Tak wiem, pewnie niektórzy pomyślą: po co robić własne bułki? Przecież można kupić gotowe, paczkowane a nawet zwykłe kajzerki można wykorzystać do domowych burgerów.

I właśnie tu jest problem.. Czytając skład gotowych bułek do burgerów może rozboleć głowa, a takie bułki mogą leżeć bardzo długo w naszej szafce i dalej pozostaną „świeże”.
Owszem, można też kupić zwykle bułki w sklepie, na pewno zdrowsze niż gotowce do hamburgerów, ale to ciągle nie to. Dalej nie wiemy co w nich jest.
Trzecia opcja to właśnie wykonanie bułek samemu w domu. Takie hamburgery smakują o wiele lepiej, kiedy wiemy, że wszystko wykonaliśmy sami!

Przepis jest bardzo prosty, bułeczki można przygotować razem z dziećmi, co będzie dla nich pewnie niezłą frajdą.
Wypróbujcie, na pewno nie pożałujecie, a takie gotowe bułeczki są również idealne na śniadanie !:)

piątek, 5 września 2014

Szybkie ciasto ze śliwkami


Ostatnio na bazarku obok jabłek i gruszek królują śliwki. Dlatego nie wahałam się ani chwili i kupiłam sporą ilość.
Pierwszą myślą było: zrobię knedle! I tak też miało być, do czasu, aż obejrzałam poniedziałkowe wydanie Dzień Dobry TVN, gdzie Ania Starmach przygotowywała potrawy właśnie ze śliwkami. Jednym z nich było, jak zachwalała Ania, najprostsze ciasto ze śliwkami.  Stwierdziłam, że knedle mogą poczekać, natomiast kupione śliwki wykorzystam właśnie do zrobienia ciasta.
Przepis, tak jak wspomniałam, pochodzi z programu Dzień Dobry TVN i przygotowała go Ania Starmach. Moja jedyna zmiana to laska wanilii zamiast cukru waniliowegoJ Wyszło całkiem nieźle.

środa, 3 września 2014

Domowa uprawa pomidorków - podsumowanie :)


Powoli nasza domowa uprawa pomidorków dobiega końca. Ale zbiory wynagrodziły nam wszystko! Uwielbiam to, że mogę wyjść na balkon i zerwać sobie kilka pomidorków prosto z krzaczka i położyć pachnące i dorodne owoce na mojej kanapce :)
Polecam Wam i zachęcam, aby  w następnym  sezonie zasadzić choć jednak krzaczek, a będziecie chcieli już co rok mieć własną uprawę!

Poniżej przedstawiam Wam migawkę i kilka zdjęć z przebiegu uprawy domowych pomidorków koktajlowych. Mam nadzieję, że się zainspirujecie moją przygodą i uprawą:)