sobota, 31 maja 2014

Naleśniki

W mojej biblioteczce, oprócz ulubionych książek, honorowe miejsce zajmują książki mojej mamy. Są to stare wydania, często starsze „wiekiem” niż ja. Lubię z nich korzystać i często do nich zaglądam, ponieważ prezentowane tam przepisy są proste, smaczne i zawsze się udają. Dodatkowo pożółkłe strony, krople ciasta i zacieki dodają im uroku i przywołują mi na myśl ciepło rodzinnej kuchni J
Dzisiejszy przepis na naleśniki pochodzi właśnie z jednej z takich książek. Jej tytuł brzmi „Potrawy z mąki i kasz”, autorstwa B. Bytnerowiczowej. Wydana została przez wydawnictwo Warta w 1988 r. Korzystam z tego przepisu już wiele lat i zawsze się sprawdza.

Jest to przepis na naleśniki na słodko z racji dodania wanilii. Zawsze możemy pominąć ją w przygotowaniu, i wtedy mamy klasyczne ciasto naleśnikowe na słono, idealne do krokietów.

Do ciasta możemy dodać także kakao lub czekoladę (wtedy naleśniki będą brązowe), kurkumę (uzyskamy żółty kolor naleśników), albo szpinak (wtedy będą zielone).

czwartek, 29 maja 2014

Całkiem zdrowo, czyli gotowane na parze piersi z kurczaka nadziewane suszonymi pomidorami, mozzarellą i świeżym rozmarynem


Przepis na sycący i zdrowy posiłek.
Oprócz łączenia mięs z owocami i „na słodko”, kolejnym, moją ulubioną czynnością jest nadziewanie. Tym razem padło na piersi kurczaka. Nadziałam je domowej roboty suszonymi pomorami (wyrób mojej Teściowej), mozzarellą i świeżym rozmarynem prosto z doniczki stojącej na parapecie.
W swoim przepisie użyłam piersi z kurczaka, ale równie dobrze może to być pierś z indyka. Mozzarellę możemy zastąpić fetą, gorgonzolą, kozim czy nawet zwykłym, żółtym serem.

Dodatkowo jeśli mamy pojemnik do gotowania ryżu na parze - spokojnie możemy ugotować tam kaszę, która była dodatkiem do tego dania. Wtedy wszystko ogranicza się do użycia 1 urządzenia. Pęczak możemy oczywiście zastąpić inną kaszą, ryżem, ziemniakami czy w ogóle pominąć ten dodatek w tym daniu.

sobota, 24 maja 2014

Sushi


Nauczyliśmy się robić swoją wersję domowego sushi. Może nie jest idealne i takie samo jak w restauracjach, ale wychodzi bardzo smaczne.

Do środka włożyłam do co akurat miałam w domu, czyli szczypiorek, paprykę oraz łososia. Do środka możemy włożyć również paski ogórka, avocado, sałatę czy paluszki krabowe.

Nie jest to oryginalne sushi, więc wydaje mi się, że do środka możemy wpakować wszystko co chcemy J

Nie jestem profesjonalnym sushi maker’em więc proszę o wyrozumiałość w związku z tym przepisem J

poniedziałek, 19 maja 2014

Zupa szczawiowa

Kolejna wiosenna zupa, którą uwielbiamy. Gdy tylko świeży szczaw pojawi się na kupuję od razu dwa pęczki i przygotowuję zupę szczawiową.

Oprócz rosołu, jest to jedna z ulubionych zup mojego mężczyzny, więc bardzo pojawia się na naszym stole, nawet poza sezonem. Wtedy kupujemy słoiczki z gotowym szczawiem J

Według  mnie, zupa przygotowana ze świeżych listków szczawiu jest o wiele lepsza. A poza tym robi się ją ekspresowo. I nie wymaga długiego gotowania.

piątek, 16 maja 2014

Młoda kapusta z koperkiem, podana z młodymi ziemniaczkami i kotlecikami gotowanymi na parze

 
Młoda kapusta, uwielbiam!
Gdy pojawiają się pierwsze główki na bazarku, od razu kupuję i przygotowuję ją, posypując obficie świeżym koperkiem.

Są to moje smaki dzieciństwa i kuchnia polska, którą uwielbiam J 
Niestety z racji zaleceń lekarskich, zmuszona jestem zwracać większą uwagę na to co jem, posiłki mają być lżejsze i muszę wykluczać niektóre produkty. Mam nadzieję, że nie będę musiała takiej diety stosować długo :) Dlatego też, dziś zrobiłam lżejszą wersję, dzięki ugotowaniu na parze zarówno ziemniaków jak i kotlecików. Wyszło całkiem nieźle. 

Dziś wersja wegetariańska kapusty, tylko z dodatkiem koperku, ponieważ ma być ona dodatkiem do młodych ziemniaczków i kotlecików, więc nie dodawałam do niej boczku. Ale oczywiście możemy zrobić wersję na bogato z boczkiem czy z pomidorami.

Polecam, bo warto!

wtorek, 13 maja 2014

Chlebek bananowy


Mam zalecenie ograniczać słodycze i węglowodany. Ale nie mogłam się powstrzymać, uwielbiamy ten chlebek. Przepis na niego porozchodzi z mojego zeszytu z przepisami, więc nie wiem skąd go mam i kto jest autorem J  

Nie wiem czemu mówi się na niego chlebek, ponieważ to zwykłe ciasto czy placek bananowy, którego smak jest nieziemski. Szybko się je przygotowuje, więc jest to idealny pomysł do wykorzystania, gdy wpadną do nas wcześniej niezapowiedziani goście.

Cała jego tajemnica kryje się w bananach. Powinny być bardzo dojrzałe - mieć prawie czarną skórkę. Wtedy są najsłodsze i najsmaczniejsze - idealne do tego przepisu.
Całą recepturę możemy wzbogacić o ulubione bakalie, np. orzechy, rodzynki, żurawinę czy wiórki kokosowe. Dodajemy je pod koniec przepisu, razem z mąką.
Jak zwykle zachęcam Was do eksperymentowania i dodawania własnych pomysłów.  

piątek, 9 maja 2014

Jajka zapiekane w bułce


Gdy zostanie nam kilka bułek, które są dość czerstwe i nie wiemy co z nimi zrobić - możemy wykorzystać właśnie ten przepis. Myślę, że to fajna alternatywa dla zwykłej jajecznicy czy jajek sadzonych.

Jest to pomysł na bardzo szybkie, smaczne i sycące śniadanie. Ta wersja jest dość prosta i podstawowa. Nasze danie zawsze możemy wzbogacić o np. suszone pomidory, szpinak czy inne warzywa. Możemy także pominąć mięso i wtedy mamy wersję wege :)

Prezentuje się chyba całkiem nieźle, prawda? ;)

wtorek, 6 maja 2014

Policzki wieprzowe duszone w cydrze


Dziś przepis na coś mało popularnego, ale za to przepysznego.
Policzki wieprzowe - moje nowe odkrycie. Już wiem, że będą pojawiać się u nas częściej. Mięso jest mięciutkie, delikatne i po prostu rozpływa się w ustach. Niestety w Polsce raczej niespotykane i trudno dostępne. Dla chcącego nic trudnego. Mój tata poinformowany, że potrzebuję takiego mięsa przystąpił do poszukiwań i udało się! Bardzo chciałam policzki wołowe, ale niestety te jeszcze ciężej dostać. Ale szukam dalej !

Przepis jest dość prosty, choć wymaga długiego duszenia. Ale smak wynagradza wszystko! Moje uwielbienie do łączenia mięsa z owocami i czymś słodkim tym razem przerodziło się w cudowne policzki duszone w cydrze, z dodatkiem warzyw, jabłka oraz ziół. Smak mega!

Może patrząc na zdjęcie z wyglądu danie nie powala na łopatki, ale naprawdę jest bardzo smaczne. Po prostu danie z cyklu tych, które nie wyglądają a smakują J

Moje policzki dusiły się w cydrze, ale myślę, że z powodzeniem można je udusić w winie czy piwie np. miodowym. Na pewno wypróbuję inne wersje z wykorzystaniem tego typu mięsa, ponieważ bardzo przypadło nam do gustu (T. szczęśliwy!).

Polecam !

sobota, 3 maja 2014

Zupa botwinkowa

Nareszcie!
Wiosna, a więc na bazarku pojawiła się młoda botwinka! Uwielbiam! Za kolor, za smak, za prostotę wykonania. Czasami robię też „oszukany barszcz ukraiński” tzn. zupę botwinkową z fasolą. Dla mnie pycha!

Dziś przepis na klasyczną, przepyszną zupkę, wprost idealną na dzisiejszą, paskudną pogodę za oknem.